„Wierzę w kosmitów”: Emma Stone

Emma Kamień zabłysnął w brutalnej „ Bugonii ” Jorgosa Lanthimos , film rywalizujący o Złotego Lwa na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, bawi się kwestią istnienia istot pozaziemskich . Aktorka wyraziła to bardzo jasno: „Przyznaję i mówię to wprost: wierzę w istnienie istot pozaziemskich”.
Śmiejąc się, aktorka powiedziała na konferencji prasowej z okazji prezentacji filmu, że „szalenie” zakochała się w programie „Kosmos” i filozofii jego twórcy, Carla Sagana, jednego z jej ulubionych ludzi na świecie .
„Głęboko wierzył, że idea, iż jesteśmy sami w tym rozległym, rozszerzającym się wszechświecie, jest dość narcystyczna” – powiedziała aktorka, choć sprecyzowała, że nie oznacza to, iż jakaś wyższa inteligencja nas obserwuje, co było pytaniem, które jej zadano.
W „ Bugonia ”, będącym remakiem południowokoreańskiego filmu „ Save „ Zielona planeta !” (2003) – Jang Joon-Hwan , aktorka, to agresywna dyrektorka, którą porywa Teddy , pracownik jej firmy, grany przez Jessego Plemons - która wierzy, że jest kosmitką, co prowadzi do spirali przemocy.
Film wykracza poza aspekt pozaziemski; to opowieść odzwierciedlająca dzisiejszy świat i ukazująca, jak mało wiemy o innych w społeczeństwie zdominowanym przez media społecznościowe, w którym trudno odróżnić prawdę od fikcji.
„Żyjemy w czasach, w których trudno stwierdzić, z kim się przebywa” – powiedział Stone, podając przykład „osoby, która tu przychodzi, i osoby, która jest z moją rodziną i przyjaciółmi, to dwie różne osoby”.
„Skąd wiecie, że nie jestem kosmitką?” – zapytała rozbawiona reporterów.
To właśnie ta koncepcja jest tematem filmu: nieznajomość ludzi wokół ciebie i tych, którzy mają władzę.
„Niestety, duża część dystopii w tym filmie nie jest fikcyjna; odzwierciedla ona prawdziwy świat” – zauważył Lanthimos.
Dodał: „To, co opowiada ten film, dzieje się teraz. Ludzkość stoi przed wyzwaniami, ludzie zastanawiają się, czy podążamy właściwą drogą… technologia, sztuczna inteligencja, wojny, zmiany klimatyczne – negowanie tego wszystkiego jest dla mnie odzwierciedleniem naszych czasów”.
Dzięki „ Bugonii ” Lanthimos będzie próbował zdobyć drugiego Złotego Lwa po tym, który otrzymał w 2023 roku za „ Poor „ Rzeczy ” („Biedne stworzenia”), film, w którym współpracował także z Emmą Stone , którego twarz stała się najczęstszą twarzą w jego filmach.
„Uwielbiam materiały, które oferuje mi Yorgos, historię i współpracowników. Wszyscy tutaj pracowaliśmy z nim wielokrotnie (...), czujesz, że to bezpieczne środowisko, które pozwala ci eksplorować, bo wiesz, że ci ludzie są twoją rodziną. Wiem, że wiele się o tym mówi, ale to prawda” – powiedział Stone.
Dla niej wszystko, co robiła w życiu zawodowym, wiązało się z pracą nad tego typu projektami. „To marzenie; ta historia odzwierciedla nasz świat, nasze czasy. To fascynujące, ekscytujące, zabawne, niepokojące…”
Tymczasem dla jego partnera z planu, Jessego Plemonsa, film może „nie być najbardziej odpowiedni dla osób, które nie lubią przemocy”. „Ale myślę, że nie możemy przymykać oczu na rzeczy, które nas przerażają. To dla mnie, jako aktora, sposób na konfrontację z rzeczami, które trudno zrozumieć. To ryzykowne ignorować tych ludzi (mając na myśli swoją postać), ponieważ są ludźmi” – powiedział.
Film stara się być jednocześnie sztuką i rozrywką, co według Lanthimosa jest coraz trudniejsze do osiągnięcia. Lanthimos ubolewał, że „kręcenie filmów staje się coraz większym wyzwaniem” i coraz trudniej jest zabezpieczyć finansowanie dla „niezależnych filmów, które nie dążą wyłącznie do sukcesu”.
Zabłyśnij na gali i pozostań cichy w WenecjiDrugiego dnia festiwalu filmowego George Clooney , znany ze swoich bojowych poglądów politycznych, zaskoczył międzynarodową i włoską prasę, nie udzielając żadnych wywiadów ani nie uczestnicząc w oficjalnej konferencji prasowej promującej jego film „ Jay Kelly”.
Jednak tego wieczoru aktor pojawił się uśmiechnięty w towarzystwie swojej żony Amal, co wskazywało, że to zapalenie zatok uniemożliwiło mu uczestnictwo we wcześniejszych wydarzeniach.
Reżyser Noah Baumbach bronił Clooneya w obliczu rozczarowania ze strony mediów: „Gwiazdy też chorują” – powiedział.
Niektóre głosy na korytarzach Festiwalu wskazywały, że nieobecność aktora była strategią unikania drażliwych pytań: Jak radzi sobie z prezydenturą Trumpa? Jak bardzo wpłynęło na niego późniejsze wycofanie się Bidena z popieranej przez niego kampanii Demokratów? Jakie jest jego stanowisko w sprawie wojny w Strefie Gazy? I kwestia imigracji w Stanach Zjednoczonych, między innymi.
Billy Crudup, członek obsady filmu, był jedyną osobą, która odważyła się odpowiedzieć na pytanie, jaki wpływ na gwiazdy ma wyrażanie swoich opinii w mediach społecznościowych.
„Mówi się, że 80% Amerykanów przejmuje się tym, co mówią celebryci o tym, na kogo głosują. W moim przypadku, dobrą rzeczą jest to, że 90% ludzi nie wie, kim jestem. Mimo to staram się wyrażać swoje poglądy polityczne w projektach, które akceptuję” – stwierdził, a wtórował mu Adam Sandler, drugi aktor z filmu Baumbacha, opowiadającego historię gwiazdy Jaya Kelly'ego (Clooney) i jego przygód z menedżerem Ronem (Sandler).
TK
informador